Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FOTO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FOTO. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 października 2014

Zdjęcia wyrażają więcej niż tysiąc słów.

A zatem, będzie mało tekstu a dużo fotek :)

Od ostatniego wpisu trochę wydziergałam, chociaż głównie małe formy:

Z dwóch kolorów The Plucky Knitter Primo Fingering zrobiłam chustę Someday. 



Z jednego motka przecudnej Sundara Yarn Fingering Silky Merino wydziergałam Shades of Pale.




























A poza tym ogarnęła mnie prawdziwa mania dziergania czapek!
























Wzór pierwszej udało mi się wczoraj opublikować na Ravelry pod nazwą All that Jazz.







































































I tak sobie pomyślałam, że fajnie byłoby zorganizować Wspólne Dzierganie Małych Projektów (z 2 motków albo mniej).
Co Wy na to?
Zapraszam serdecznie do mojej grupy na Ravelry. Śmiało piszcie po polsku jeśli Wam tak wygodniej.

A tak na zachętę, oferuję 20% zniżkę na wszystkie wzory biorące udział w KALu:
All that Jazz Angarika Stole Autonomous Cabletta Hat Jollyoly Cowl Jollyoly Hat On the Move Pomponious Hat Serca Mittens Shades of Pale Someday… Symbiotic Wild Leaves Hat
Przy zakupie na Ravelry wystarczy wpisać kod: 2SkeinsOrLess. 

środa, 20 sierpnia 2014

Najpiękniejszy kolor czerwony.

Zapewne, ale straszliwie trudny do obfotografowania.
Podejść mieliśmy kilka i nadal nie jesteśmy w pełni zadowoleni z efektu.
Jednak ileż razy można cykać to samo?
Trzeba było się zadowolić tym co wyszło, zacisnąć zęby i publikować.

A zatem, przedstawiam grubszą wersję mojego Inka z przed kilku lat:






































Sweterek jest podobny, a jednak nie identyczny jak pierwowzór.
Przede wszystkim grubsza włóczka wymagała ponownego przeliczenia oczek. W przeciwieństwie do Inka, w Winku przody swobodnie schodzą się z przodu i mogą być spięte np. ozdobną agrafką.
Wyraźniejsze jest także taliowanie, no i oczywiście warkocze.



Sweterek powstał z mojego ukochanego Malabrigo Rios w kolorze Ravelry Red. i jest wyjątkowo miękki i przytulny.

Nie ukrywam, że z pośród Malabrigo, to właśnie Rios lubię najbardziej :) Rios i oczywiście Sock!
















Wzór na sweterek jest już dostępny do nabycia tutaj:
Póki jest tylko co w języku angielskim i niemieckim. Polska wersja również się szykuje i jak zawsze zostanie wysłana automatycznie do wszystkich którzy wcześniej nabędą wzór. Niestety nastąpi to zapewne dopiero we wrześniu. 

A teraz promocja!
Do 23 sierpnia wzór jest dostępny z 15% zniżką.
Dodatkowo, każdy kto za pośrednictwem Ravelry kupił wcześniej wzór na Ink, bądź kupi obydwa wzory (Ink i Wink) teraz, otrzyma 35% obniżkę ceny. Wystarczy na Ravelry wpisać kod WinkAtInk.
Kupon ważny także do 23 sierpnia.

Miłego dziergania!

wtorek, 1 lipca 2014

Chusteczkowy nastrój

Tak, tak, chusteczkowy nastrój dopadł i mnie.
Ale powiedzcie sami, jak tu się uchować skoro wszędzie wokół powstaje tyle wspaniałych chust, chustek, chusteczek?

W przypływie nagłego natchnienia wydziergałam nieduże otuladło, mąż obfocił, a niezastąpione testerki pomogły ze wzorem.
W efekcie powstała On the Move.

















































Chusta jest niesamowicie prosta i łatwa do zrobienia. Wystarczy jeden motek (około 380 metrów) włóczki typu fingering, druty 3,5 mm i odrobina chęci!
Moje zielone maleństwo powstało z włóczki Tanis Fiber Arts Blue Label Fingering Weight, na zakup której szczęśliwie dałam się namówić Renatce.
Właściwie to nawet nie musiała mnie za bardzo namawiać. Kiedy zobaczyłam te kolory... Ach, każda dziergająca maniaczka mnie zrozumie.

Wzór na chustę jest dostępny tutaj:

i do 7 lipca oferuję go po znacznie obniżonej cenie $3 (potem cena wzrośnie do $5).
Mamy już wersję polską, angielską i niemiecką!
Polskie tłumaczenie zostało automatycznie wysłane do każdego kto wcześniej nabył wzorek.

piątek, 30 maja 2014

Ale się porobiło!

Ostatnio zrobiłam sobie przerwę w blogowaniu. Zamierzoną, ale ciutkę dłuższą niż pierwotnie planowałam.
A wszystko dlatego, że chciałam nadgonić zaległości dziewiarskie. Nazbierało mi się trochę projektów, a ja zamiast dziergać serfowałam po necie. Nie wiem jak to jest u Was, ale u mnie czas zawsze dziwnie się kurczy ilekroć siadam przed komputerem. Staram się jak mogę, jednak tyle jest ciekawych i kuszących okienek do kliknięcia.

Oczywiście nie udało mi się wyłączyć zupełnie, próbowałam tylko ograniczyć nałóg i niestety ucierpiał na tym mój blog.


Za to na drutkach sporo się u mnie ostatnio działo, o czym napiszę w telegraficznym skrócie. Tak żeby nadrobić zaległości a jednocześnie nie zanudzić.

Przede wszystkim zrobiłam Xanti - pulowerek idealny na wiosenne chłodne wieczory.



Za modelkę posłużyła mi moja kuzynka, ale sweterek został w mojej szafie i szybko stał się moim ulubionym.
Muszę przyznać, że naprawdę często po niego sięgam. Odpowiada mi jego fason: niezbyt dopasowany ale także nie za luźny. Zakochałam się w kolorze i miękkości włóczki (to jest The Plucky Knitter Primo Fingering w kolorze Starling).
Lubię też zbiegające się w talii warkocze.
Jednym słowem: Mój-Ci-On!

Wzór jest dostępny tutaj.


















Z drutów zdjęłam też kilka sweterków, których wzory już są lub wkrótce będą testowane i których nie mogę jeszcze pokazać w całości.

 Oto zajawki:

Wink - grubsza wersja mojego Atramentowego z przed dwóch lat.






































 Endearment - letni sweterek w prześlicznym różowym kolorze.


 Aiolos - kolejny letni sweterek.







Teraz czeka nas sesja zdjęciowa i mogę pokazywać udziergi w całości :D

wtorek, 18 marca 2014

Wasza Długość czyli garstka refleksji po wspaniałym spotkaniu.

Wybierałam się jak przysłowiowa sójka za morze i ciągle coś stawało mi na przeszkodzie: a to choroba mamy, a to awaria auta, a to bal w przedszkolu Julki...
Co się odwlecze to nie uciecze jak to mówią - w końcu się udało!
No a teraz jestem w głębokim szoku i mam wielki niedosyt.
W szoku, bo przyszło tyle osób!
A niedosyt, bo nie udało mi się porozmawiać ze wszystkimi!






































Fajnie było poznać osobiście ludzi, znanych wcześniej tylko z sieci, pomacać przyniesione przez nich robótki, podziwiać perfekcyjnie wykonane robótki.

Fajnie było posłuchać rad znacznie bardziej doświadczonych dziewiarek (chyba już wiem jak poradzić sobie z tymi parszywymi nitkami!!), porozmawiać z panią, której bujanie w obłokach poczytuje się zawsze z niezwykłą przyjemnością, pomacać prześliczny aran wydziergany z głowy dla męża,  przymierzyć (i już nie zdjąć) śliczną czerwoną bransoletkę idealnie pasującą do największego-na-świecie-pierścionka, zobaczyć na żywo cudeńka wydziergane według moich wzorów.

Najfajniej na świecie było pomiziać się tymi wszystkimi motkami, moteczkami, precelkami wiszącymi i leżącymi dookoła!!!!















































I fajnie było też pokazać kilka własnych udziergów, odpowiedzieć na pytania i usłyszeć że jest zapotrzebowanie na polską wersję Anna Mae.










































Magic Loop to prawdziwie magiczne miejsce, przytulne i ciepłe.
Agnieszka stworzyła raj dla dziewiarek; pozwala macać, miziać, przewijać, częstuje herbatką, kawą i ciasteczkiem.
Sympatyczny Pan Mąż uruchamia motowidło, a Pani Tuptup chętnie doradza. Perfekcja! Nic dodać nic ująć.

Tak jak się tego obawiałam, wśród tych cudowności dostałam małpiego rozumu i dokonałam pewnych zakupów. I już nawet wiem co z nich powstanie.
Pomysł kołatał się w mojej głowie od bardzo dawna, potrzebowałam tylko kopa/impulsu/natchnienia... i za nie dziękuję Gackowej:

* Martwił się król jamników,
martwił się biedak głęboko:
Dlaczego do innych królów
mówi się Wasza Wysokość?
Aż wreszcie tupnął nogą
i kazał swoim sługom,
żeby do niego odtąd
mówili- Wasza Długość.*


Wanda Chotomska Król Jamników

wtorek, 31 grudnia 2013

Jak wygląda Nowy Rok?

Właśnie tak:






































obrazek namalowany przez Julkę.


A żeby nie było mu zimno w głowę, to dostanie dwie nowe czapki.
Obie z pomponem i w optymistycznych kolorach :)




































Samych wspaniałości w Nowym Roku!!!!!!

wtorek, 17 grudnia 2013

Autonomous do kompletu

Wzór na czapkę jest gotowy i opublikowany.
I do tego do 20 grudnia można go nabyć z 20% zniżką. Nie jest potrzebny żaden kod :)



































Czapka jest też dostępna w zestawie z otulaczem Symbiotic.




 



















A tak w ogóle to mam fazę na pompony i już powstała kolejna pomponiasta czapka  :)
Tym razem dla Młodej ale wzór będzie też rozpisany na dorosłe rozmiary.

wtorek, 19 listopada 2013

Ekscytujące spotkanie i dwa nowe otulacze!


 Wybieracie się?

Ja nie mogę się już doczekać!
W myślach już pakuję robótki i wybieram włóczki które będę macać, oglądać, miziać.
I muszę się bardzo pilnować... chociaż jedziemy duuuużym autem :D

Relację ze spotkania zdam na pewno. Może pokażę kilka fotek.

Agnieszka jest bardzo miłą osobą, poznałam ją osobiście przy okazji mojego szkolenia w Pruszkowie. Chętnie też poznam inne dziewiarki, które znam tylko z Internetu.










Na drutach też się trochę dzieje.
Po pierwsze, opublikowałam Lisa Scowl:


 Wzór jest darmowy i można go pobrać tutaj:  download now

W tej chwili opis jest testowany. Ewentualne błędy zostaną wkrótce skorygowane a poprawiony opis wysłany do wszystkich którzy którzy go ściągnęli.

Komin, otulacz, szyjogrzej czy jak mówią niektórzy, chomąto :) zrobiłam z 2 motków Malabrigo Chunky w kolorze Velvet grapes nabytych w Magic Loop.


Oprócz tego, skończyłam mój pierwszy projekt z The Plucky Knitter.






























Czaiłam się na tę włóczkę już od bardzo dawna, aż wreszcie się udało.

Otulacz zrobiła z dwóch motków TPK Trusty.

Na pewno powstanie do niego czapka, chociaż nie lubię nosić czapek.


piątek, 15 listopada 2013

Wieczór pod psem czyli wielka strata :(

Buuu, złamałam drut :(
Mój ulubiony, 3,5mm, drewniany Knit Pro :(



fotka paskudna bo wprost z Instagram.

czwartek, 12 września 2013

Sekretny

Odrobina słoneczka na pożegnanie lata!

Skończyłam go już jakiś czas temu, ale zupełnie nie miałam czasu na zrobienie fotek.
W końcu zostałam mocno zmobilizowana przez mojego męża, zaprosiłam śliczną modelkę i oto efekt:






Wzór: Secrecy (powinien być dostępny pod koniec października).
Włóczka: Malabrigo Baby Silkpaca 2,5 motka, podwójna nitka.
Druty: 3 mm.

























































piątek, 16 sierpnia 2013

Coquette

Skończyłam, zblokowałam i obfociłam.
Właściwie to mój mąż obfocił, a ja ograniczyłam się do latania po rżysku (na bosaka! matko, jak podrapałam sobie stopy) i robienia mniej lub bardziej głupich min :)

A oto rezultat:



więcej fotek tutaj



































































Powiem nieskromnie, że jestem bardzo zadowolona z efektu.
Pasjami kocham takie długie kardigany i najczęściej je noszę. Nic dziwnego, że tego też lubię.
Do tego włóczka, z której go robiłam, jest bajeczna! Droga, ale warta każdej złotówki, a raczej każdego dolara.
Madelinetosh 80/10/10 Sport, bo o niej mówię, ma świetny skład: 80% Merino,10% Nylonu,10% Kaszmiru i dzierga się z niej naprawdę świetnie!
Do tego te kolory!!!! Marzenie!!!!
Ten, z którego robiłam swój kardigan, nosi nazwę Coquette, stąd mało oryginalna nazwa projektu.
Polowałam na ten kolor bardzo długo, aż wreszcie udało mi się kupić.

Jak przy wszystkich ręcznie farbowanych włóczkach, robiłam z dwóch motków jednocześnie, zamieniając nitkę w co drugim rzędzie. Nie znoszę tego, ale chyba inaczej się nie da. Zawsze jest ogromne ryzyko, że poszczególne motki będą się od siebie odrobinę różniły kolorem i będzie to widoczne na gotowej robótce. W tym przypadku też by tak było, bo jeden motek miałam znacznie bardziej "krzykliwy" od pozostałych.

niedziela, 7 lipca 2013

Urodzinowa Dziewczynka.

Jeszcze niedawno była taka maleńka:


















A dzisiaj...



























































piątek, 24 maja 2013

Kocham wiosnę!!!

między innymi za mój kwitnący ogródek...
























I za cudne włóczki, które przynosi listonosz :)


poniedziałek, 26 listopada 2012

Cabletta

Znowu bez zbędnych słów, przedstawiam to co wreszcie udało mi się skończyć, zblokować i wysuszyć.

tył




Model: Cabletta - improwizacja
Włóczka: Malabirgo Yarn Rios - 6,1 motka
Druty: 4mm


Nieco więcej napiszę, jak minie mi jesienno-zimowa chandra :(




















przód...







i kilka...



































detali