środa, 2 kwietnia 2014

Więc chodź, pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko...



A moim przypadku także na różowo i fioletowo...
z odrobiną soczystej zieleni..
:)

























Wszystko zaczęło się kilka tygodni wcześniej od niezwykle ciekawego maila, którego otrzymałam od Biferno. Zaproponowano mi skomponowanie trzech nowych kolorów włóczki Maharaja Silk!
Kolory włóczek miały składać się z co najmniej 3 barw i mogły być barwione na dwa sposoby:
Mix Dye - gdzie barwy przechodzą jedna w drugą, bądź Tie & Dye - gdzie barwy mieszają się ze sobą.

Potem nastąpiła wymiany informacji, próbników i całej serii moich ochów i achów pod adresem cudnie miękkiego i delikatnego jedwabiu, którego rzecz dotyczyła.

A w efekcie powstały trzy zupełnie nowe, jedyne w swoim rodzaju, moje własne:

Dreaming of Cali  - ku pamięci długich wakacji w Kalifornii...
do nabycia tutaj




















Pinkelicious - w pysznej różowo-amarantowej odsłonie...
do nabycia tutaj






















Vila Pinte - we wszystkich ulubionych fioletach...
do nabycia tutaj


















Jak wiadomo, w przypadku ręcznie farbowanych włóczek, gotowy produkt jest zawsze pewną niespodzianką. Nigdy do końca nie można być pewnym co powstanie.
W tym przypadku, efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania!!! A przy tym zabawa była przednia!
Za co z ogromnie dziękuję Biferno!


5 komentarzy:

chmurka pisze...

Są śliczne

Grazia62 pisze...

Kolorki piękne.Na jeden się skusiłam:)

Elka pisze...

śliczne włóczki!

kamila wojciechowska pisze...

Obejrzałam już pozostałe eksperymenty, ale tylko u Ciebie nie umiem wybrać faworyta - wszystkie są przecudne i każdym bym chciała mieć:)

edi-bk pisze...

Do mnie szczególnie przemawiaja wakacje w Kalifornii:))) Ale ja nie przepadam ani za różem ani za fioletem za to te niebieskości w pierwszym są mniam. Masz oko! Serdeczności.