sobota, 3 sierpnia 2013

Malowanie, czyli zależy co kto lubi, jak to mówią...

Moje dziecię było zachwycone.

Mój maż już nieco mniej.
Zależy co kto lubi, jak to mówią...
:D


2 komentarze:

Renata Es pisze...

O,jaki słodki pomocnik:-) dzielna dziewczynka!

Anna pisze...

u mnie pomocnik taki sam z tą róznicą ze to chłopiec ;)a maluje jak mąż w pracy ;)