wtorek, 11 września 2012

In memoriam...


2 komentarze:

kryska pisze...

W tym dniu moja córka leciała do USA.
Wyobrażasz sobie, co przezywałam????
Rano zadzwoniła, że jest cała i zdrowa w Kanadzie :) Do dzisiaj, to dla mnie swoista trauma

hada131 pisze...

a ja w tym dniu byłam w Kalifornii. i wciąż bardzo przeżywam to co się stało...