sobota, 3 grudnia 2011

Zaległości cz2

Dziś słoneczko było łaskawe i pozwoliło na kilka fajnych fotek.

Oto moje Wisienki zapięte na ostatni guzik :)


































Kolory od czapy, ale przynajmniej widać sweterek.






































Udało mi się też obfocić szyjogrzej w kolorze szalejącej waty cukrowej.


Wzór to kombinowany Eternity Scarf.

Włóczka to Magic Fine 1 motek i reszteczka merino ulubionego z Wisienek.
Druty 3 mm























































I otulacz pasujący do moich jesiennych kozaczków.



















Wiąże się z nim dłuuuuga historia.
Zaczęłam toto gdzieś w 2008 roku jako szal wg wzoru z jakiejś książki. Pamiętam, że byłam zachwycona czyimś pięknym czarnym szalem robionym takim splotem i bardzo zapragnęłam go dla siebie. Okazało się jednak, że nie starczyło mi cierpliwości i UFO przeleżało niemal 3 lata w kartonie.
Odkopałam je, gdy kupiłam rude buty i kompletnie nie miałam co do nich założyć.
Podprułam zszyłam i powstał całkiem przyjemny otulacz :)

9 komentarzy:

Anka pisze...

Wszystko świetne,otulacz rewelacja!

drutefka pisze...

Same piękności :) Otulacz faktycznie rewelacyjny :)

3nereida pisze...

Wszystko piękne ,ale ten drugi szal powala

2owieczki pisze...

Śliczne prace. Pozdrawiam.

AnnaElizabeth pisze...

Wszystko piękne i piękne i jeszcze raz piękne. Posiedzę sobie tu jeszcze kilka chwil to może wyrwę się z niemocy drucianej jaka mnie ostatnio dopadła!!!

lamika88 pisze...

Rewelacyjne prace:-) Sweterek baaardzo mi się podoba:-)

violetta666 pisze...

pięknie wygląda sweterek ma super kolorek i te otulacze są świetne :))

Viola pisze...

Też tak mam:) szalik do kozaczków,albo do kurteczki :) Rudy powala z nóg :)

muna pisze...

Na takiej sylwetce to i sweterek prezentuje się pięknie. Śliczny kolor. Drugi otulacz również wpadł mi w oko, bardzo fajny wzór.