wtorek, 9 sierpnia 2011

Jak się polepszy to się popieprzy...

Po raz kolejny zmagaliśmy się z zapaleniem stawu biodrowego - czwarty w ciągu miesiąca.
Nie mam siły o tym pisać.
Spędziłyśmy kolejny tydzień w szpitalu, w efekcie czego powstała moja pierwsza w życiu chusta.
























Model: Chusta Szpitalna wg opisu Aestlight Shawl. 

Włóczka: Drops Delight nr 09 2,6 motka kupiony w Magic Loop
Druty: 3,5mm

Muszę przyznać, że dopiero teraz zrozumiałam zamiłowanie niektórych dziewiarek do dziergania chust.
Sama, zdaje się, wpadłam po uszy i już myślę z czego i co by tu wydziergać.
Dropsik polecam- kolory przechodzą ślicznie. Zaznaczam jednak, że włóczka nie jest równiutko uprzędzona, przynajmniej moje motki nie były.
Mimo to przymierzam się już do zakupu kolejnej partii :)


 ----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dodatkowo zachciało mi się sweterkowych eksperymentów.

Już jakiś czas temu całkowicie zrezygnowałam z szycia. I wcale za tym nie tęsknię. Oczywiście nie mówię: "nigdy", bo jest kilka swetrów, na które choruję, a które niestety wymagają łączenia (przynajmniej częściowo). Jednakże do póki mogę, do póty wybieram modele w całości.

Pisałam już kiedyś, że przymierzam się do wypróbowania kolejnej metody bezszwowego robienia swetrów od góry, a mianowicie Contiguous Method wymyślonej przez Susie.

Oto co powstało:



Model: Eksperymentalny wg metody SusieM
Włóczka: Lorena MT 3,9motka
Druty: 3,5mm





























Stwierdzam, że ten sposób jest po prostu genialny!
Mimo, że wygląda to jak rzędy skrócone, nie ma tam rzędów skróconych, a główkę rękawa wyrabia się wraz z korpusem.







































Już przymierzam się do kolejnego projektu dla Julki  :)
Tym razem zmienię nieco dekolt i podkrój pach, bo to co zrobiłam w Eksperymentalnym nie bardzo mi się podoba. Gdyby ktoś chciał to mogę się pokusić o dokładne notatki i się nimi podzielić.

21 komentarzy:

Jadzia pisze...

Sweterek 7uroczy tak jak i właścicielka. Chusta taka jaką lubię - z umiarkowanym wzorem . Ba5dzo mi się podoba. Pozdrawiam

MaBa pisze...

Śliczne robótki :)
Też się przymierzam to przetestowania tej metody.

CU@5 pisze...

Chusta przepiękna, a sweterek intrygujący...bo o co właściwie chodzi z ta metodą, która przewija się już od dłuższego czasu na rav. Mam do niej jedno zastrzeżenie- czy zawsze tworzy rękawek lekko bufiasty? Bardzo jestem ciekawa Twoich wniosków. Serdecznie pozdrawiam!

Anka pisze...

Śliczna chusta ,sweterek uroczy!!!

Alejandra pisze...

Chusta super - kolory piękne! zdjęcia też wyszły super. No i bardzo mi się podoba sweterek Julki i sama Julka też ;) a jak opiszesz ten eksperymentalny opis wykonania to może mnie oświeci bo jak teraz myśle o tym to wydaje mi się nierealne. Życzę DUŻO zdrowia i spokoju!

Anna pisze...

kolory chusty jak marzenie, a dzierganie chust uzależnia więc uważaj ;)
sweterek bardzo fajny :)
pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia

lamika88 pisze...

Świetna chusta:-) Sweterek dla Julki jest fantastyczny i ślicznie w nim wygląda:-)

chmurka pisze...

Piękna chusta, sweterek z esztą też i tylko mi żal tego stawu biodrowego. Trzymam kciuki

yola-z pisze...

Chusta super, sweterek rewelacyjny, chętnie poznam przepisy na oba dzieła. Pozdrawiam

Antonina pisze...

Chusta piękna!. Metodę przeanalizowałam i wydaje mi się, że nie jest głupia i można ją wypróbować. Również życzę zdrowia.

reni pisze...

chusta śliczna,a sweterek słodki..pozdrawiam

samosia pisze...

Oj uważaj, bo nie dość, że zamiłowanie do chust jest zarażliwe, to już po zainfekowaniu raczej nieuleczalne. A chusta przesliczna ci wyszła. Przeiekne kolory, no i jak zawsze podziwiam niezwykle staranne wykonanie. Życzę zdrowia!

Anonimowy pisze...

Śledzę Twojego bloga już od dawna, piękne te Twoje robótki, już kiedyś pisałam , ale Twoja Julka to cukiereczek słodziutki i modelka urocza.
pozdrawiam maria

gosiaB pisze...

Ależ piękne dziergadełka. Najbardzoej podobają mi sie kolory i w chuście i w sweterku. Chociaż, nie- nie kolory, to modelka jest najładniejsza. Zdrowia Wam życzę.
A metoda jak na razie dla mnie kusząca aczkolwiek tajemnicza totalnie. Proszę o rozjasnienie w wolnej chwili.
Pozdrawiam

makneta pisze...

Bardzo ładny sweterek i chusta też śliczna.
pozdrawiam

theli pisze...

Piękne obie rzeczy :)
Wydawało mi się, że Deligh jest grubą włóczką, a tu taka niespodzianka :)

anust pisze...

Cudowna chusta i sliczny sweterek ...a metoda intrygująca

malaala pisze...

Choć taki pożytek z pobytu w szpitalu,że piękna chusta powstała!!!A jest cudowna .Sweterek przepiękne ma kolory i fason.A modelka urocza!!!

Krysia pisze...

Po pierwsze zdrówka życzę.
A po drugie z nieba mi spadłaś. Wgapiałam się w zdjęcia i próbowałam rozgryźć metodę. . Może pokażesz swoje notatki- oraz swoje uwagi polepszające tę metodę. Pozdrawiam serdecznie. Chusta i sweterek cudowne.

Agata Adelajda pisze...

Prześliczny szal, a sweterek przeuroczy - zdjęcia wyglądają jak z katalogu dziecięcej mody:)
Pozdrawiam serdecznie:)

dorkamikrus pisze...

chusta piękna,kolory super,sweterek pasuje do modelki